Road Not Taken – wyjątkowy Indyk
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Road Not Taken jest grą równie enigmatyczną, co jej tytuł. Pokierujemy Strażnikiem, którego głównym zadaniem będzie uratowanie zaginionych dzieci. Możecie być jednak pewni, że nie będzie to sielankowa przygoda.

Na każdym kroku natkniemy się na niebezpieczeństwa. Głównym naszym przeciwnikiem jest samo otoczenie, dzikie zwierzęta, nieznane rośliny, tajemnicze obiekty i zmienne warunki. Rozgrywka będzie przypominała platformową grę logiczną, w której poruszać będziemy się po kwadratowych polach. Aby przetrwać jak najdłużej gracz musi powoli odkrywać sekrety otaczającego go świata i uważać na każdym kroku. Im bardziej zagłębimy się w grę, tym bardziej świadomi będziemy potencjalnych zagrożeń i w porę je wyeliminujemy.

Road Not Taken opiera się na różnorodności, którą zawdzięczamy losowemu tworzeniu poziomów, lecz według twórców to nie wystarczy, aby dostarczyć graczom rozrywki na wiele godzin. Jakie rozwiązania zostały zastosowane w tym tytule?

Przede wszystkim, zamysłem programistów ze Spryfox było dostosowanie otaczającego nas świata do sytuacji, w której akurat się znajdujemy. Gdy na przykład będzie miało wydarzyć się coś ważnego lub nadejdzie niebezpieczeństwo, przejdziemy z kanałów do lochów, które potem mogą stać się lodowymi jaskiniami. Ma to spotęgować wrażenie wpływu naszych akcji na otoczenie. Zmieniający się teren ma być nie tylko wskaźnikiem naszego postępu w grze, ale także zapowiedzią nowych wyzwań.

Twórcy podkreślają, że generowane poziomy nie są całkowicie losowe. Co prawda każdy będzie różnił się w znaczący sposób od poprzedniego, jednak są układane z sensem i nigdy nie trafimy na zbyt łatwy lub niemożliwy do przejścia świat.

Pojawiła się także ciekawa informacja dotycząca samej rozgrywki. Jak wiadomo, głównym celem ataków bossów zasadniczo jesteśmy my, jednak w przypadku tej gry niektórzy zaczną polować na naszych podopiecznych. Ochrona słabszych na pewno będzie miłym i emocjonującym urozmaiceniem.

Jako podsumowanie przedstawiamy wideo, w którym zobaczymy, jak omówione wyżej kwestie wyglądają w grze. Poznamy też wiele innych ciekawostek.

Gra została przekazana testerom, którzy się nie patyczkowali – wytknęli każdy, nawet najmniej ważny aspekt, który im się nie spodobał. I chociaż tytuł ogólnie został oceniony pozytywnie, programiści ze Spryfox zakasali rękawy, żeby poprawić wskazane niedociągnięcia.

Mechanika, grafika, czy oprawa audio zostały przyjęte bardzo entuzjastycznie, jednak bolączką gry jest brak głębi oraz poczucie, że stoi się w miejscu. Brakowało wyznacznika postępu, który w przejrzysty sposób określałby, na jakim etapie gry się znajdujemy. W odpowiedzi na to twórcy podjęli pewne kroki mające naprawić tę niedogodność.

Rozwiązaniem ma być dodana do gry „Księga sekretów”, która będzie dostępna już od samego początku przygody. Mimo że na samym starcie nie jest ona zbyt pomocna, to wraz z odkrywaniem kolejnych tajemnic liczba notatek w niej zamieszczonych będzie się zwiększała. Co więcej, właśnie ta księga będzie informowała nas, ile jeszcze sekretów pozostało do odkrycia. Tak więc otrzymamy zbiór przydatnych informacji, przepisów do craftingu oraz motywację do eksploracji.

rnt_blog_personalrelationship

Sterowana przez nas postać może przeżyć 15 lat. Jest to długi okres czasu, jednak może łatwo zostać skrócony, ponieważ śmierć czeka na każdym kroku. Jeśli jednak uda się uniknąć wszelkich niebezpieczeństw, wciąż należy pamiętać, że każda wykonana przez nas misja sprawia, że starzejemy się o jeden rok. Niektórzy mogą poczuć bezsensowność rozgrywki, która niezależnie od ich działań zakończy się w ten sam sposób. Dla innych będzie to jedynie motywacja do jak najszybszej i jak najdokładniejszej eksploracji w określonym czasie.

Jest to jedna z najciekawszych gier niezależnych, na którą czekam z wielkim zniecierpliwieniem. Myślę, że garść informacji, które zostały udostępnione przez twórców, zachęci Was do kupna tej produkcji, a jeśli nie, to zrobi to nasza recenzja, która pojawi się krótko po premierze.
Jestem autorem tego artykułu, jednak jego część pojawiła się on również na wymarłej już stronie „myps4.pl”