PS4life

Rok 2014 był okresem przejściowym, w którym producenci „leczyli się” z poprzedniej generacji konsol. Wciąż tworzyli gry zarówno na PS3/X360, jak i na PS4/X1. Gry ekskluzywne na najnowszą generację często były poligonem doświadczalnym dla deweloperów, którzy na graczach testowali swoje nowe silniki graficzne. W 2015 roku sytuacja powinna być znacznie lepsza, a ciekawych i dopracowanych tytułów nie powinno brakować. Oto 4 gry, na które czekam najbardziej.

1. The Order: 1886

Przyznam się, że do tej gry podchodzę z pewną obawą. W ostatnich latach byliśmy przecież świadkami tytułów, które na trailerach i screenach wyglądały obłędnie, których pomysł na gameplay był doskonały, a wykreowany świat ciekawy. A później, przy pierwszym uruchomieniu cały czar pryskał. Bardzo często były to właśnie nowe marki na rynku, skupiające się na singleplayerze.

The-Order-1886-PS4-mgla

Taką grą był chociażby Lair, który ukazał się w początkowym okresie obecności na rynku PlayStation 3. Doświadczone studio, które odpowiadało za serię Star Wars: Rogue Squadron, zapowiedź ogromnych i dopracowanych lokacji, a przede wszystkim SMOKI były gwarancją sukcesu. A mimo to gra była po prostu nudna i pamiętam jak męczyłem się, aby przejść ją do końca. Liczę, że The Order: 1886 napisze zupełnie inną historię i nie zawiedzie wyśrubowanych oczekiwań graczy. Na razie nic nie wskazuje, aby miał to zrobić.

2. Mirror’s Edge 2

Pierwszą część przygód Faith wspominam bardzo miło. Mimo tego, że Mirror’s Edge było grą dla mnie praktycznie na raz (masterowanie wyników w próbach czasowych nie przypadło mi do gustu), to strasznie spodobał mi się klimat tej produkcji, jak również innowacyjne podejście do mechaniki rozgrywki. Na początku grymasiłem, że widok z pierwszej osoby to nie „to”.

Mirrors-Edge-PS4

Później okazało się, że był to strzał w dziesiątkę. Po dachach skakało się ekstremalnie miło widząc akcję z oczu bohaterki. Tak jak wspominałem zostałem wielkim fanem designu wykreowanego przez DICE świata. Ambientowa muzyka, żywe kolory, „czystość” wirtualnego miasta mnie naprawdę ujęła. Jeśli „dwójka” nie zatraci swojego charakteru i nie przerodzi się w kolejną strzelaninę, to szykuje się świetna gra.

Wiem, że gra ma spore szanse ukazać się w 2016 roku, a nie w 2015. Ja jednak jestem dobrej myśli, stąd jej obecność na liście.

3. Star Wars: Battlefront

Fakt, że jestem fanem Gwiezdnych wojen, a na kolejną odsłonę Battlefronta LucasArts/EA kazało nam czekać 10 lat powinien wystarczyć za cały komentarz. Naprawdę mało mamy ostatnio fajnych jakichkolwiek gier ze Star Wars. Serwery starych tytułów w większości przestały działać przez śmierć GameSpy, a nowych brak. A jednak fajnie będzie móc znowu odwiedzić wirtualny Endor, czy Hoth i wziąć udział w epickich bitwach.

Star-Wars-Battlefront-PS4

Tym bardziej, że Star Wars: Battlefront wygląda bardzo atrakcyjnie. Jeśli twórcy nie zepsują czegoś w procesie produkcji, to szykuje się naprawdę dobra gra.

4. Uncharted 4: A Thief’s End

Tutaj komentarz jest jeszcze bardziej zbędny, niż w przypadku SW:BF. Naughty Dog przez ostatnie parę lat nauczyło mnie jednego: ich gry trzeba brać w dniu premiery i nie zadawać żadnych zbędnych pytań.

Uncharted-4-A-Thiefs-End

Bo czy ktoś ma wątpliwości dotyczące jakości nowych przygód Nathana Drake’a? To będzie piękna, dopieszczona, maksymalnie grywalna przygoda, której wszyscy gracze nie posiadający PlayStation 4 będą nam zazdrościć.

A to przecież tylko niektóre z gier. Nie można zapominać o tak smakowitych kąskach jak Wiedźmin 3: Dziki Gon, Tom Clancy’s: The Division, czy wielu kontynuacjach uznanych serii gier. W związku z tym w 2015 roku większym problemem powinien być brak czasu i pieniędzy, niż niedobór dobrych gier…

O autorze Wyświetl wszystkie posty

avatar

Michał Strzyżewski

  • carer

    Wg mnie lista powinna pojawiać się co kwartał. A oto moje typy:
    1. Project CARS,
    2. Resident Evil HD – mam nadzieje, ze sie nie rozczaruje, Resident pierwsza gra konsolowa w którą grałem
    3. Dying Light.

    • Rafał Kuźmiński

      Częstsze listy to żaden problem, jeszcze przed końcem roku napiszę swoją, a może i inni redaktorzy się skuszą. W każdym razie będzie całkowicie inna niż powyższa

  • Bull_eye7

    Każdy ma jakąś swoją listę top tytułów na które czeka. Ja osobiście np. o Battlefront nie miałem pojęcia :). Co prawda jestem świeżym nabywcą PS4 (w ogóle pierwszy kontakt z konsolą Sony), ale też mam taką listę:
    1. Bloodborne – liczę bardzo na From Software,
    2. Nowy Doom – jako, że Doom 2 był moją pierwszą grą i mam do niej sentyment, liczę że nowy Doom powróci na tron FPSów, a przynajmniej da nam dawkę solidnej akcji i adrenaliny (o ile wyjdzie w 2015…),
    3. Uncharted 4 – w serię nigdy nie grałem, ale jest to absolutny must have.
    4. Dorzucę jeszcze Mortal Kombat X – czy trzeba coś dodawać? :)

    Co do The Order 1886: obawiam się trochę o ten tytuł, na pewno będzie pierwszym prawdziwym pokazem możliwości graficznych PS4, o tą materię jestem spokojny, natomiast trochę się niepokoję o game play, czytałem o zbyt dużej ilości skryptów, za mało strzelania, jednak był to tylko wycinek gry (walka na sterowcu), więc oby się to zmieniło…

    Resident Evil HD – też będzie fajne, ciekawe połączenie topornego sterowania, typowego dla horrorów z lat 90, z nowoczesną oprawą. Dodatkowo wyjdzie dużo innych remasterów i remake’ów, które będą warte ogrania, jak choćny Devil May Cry 4.

  • Jan

    U mnie podobnie jak u Ciebie Bull_eye7… nie miałem nigdy ps, przesiadłem się z xb, po tym jak ciała dało MS z premierą nowych konsol. Mam i nie żałuję, a ps + ciekawie się zaczęło od inFamous…, teraz mnie czeka TLoU Rem.. :)

    Czekam przede wszystkim na:

    1. Bloodborne – numer jeden tego roku (oczywiście dla mnie), nic dodać, nic ująć… epoka, klimat, ciężkie lewele itd.
    2. Uncharted 4 – nigdy nie grałem i zawsze byłem na to napalony jak „arab na kurs pilotażu”, trochę mi zeszło ciśnienie po Tomb Raiderze, ale mimo wszystko miło będzie sięgnąć.

    a z chęcią pogram w:
    Star Wars… choć mało o tym się słyszało, przynajmniej mnie. Ale wspaniale będzie wrócić do tego uniwersum.

    wątpliwości mam:
    wobec The Order, no nie wiem, nie przekonuje mnie, ale poczekamy zobaczymy.