PS4life

DLC – Dawać Ludziska Cash !?

Termin „Dowloadable Content” już od dłuższego czasu wywołuje dość spore kontrowersje w środowisku graczy. Czy cokolwiek zmieniło się od czasu gdy zdaliśmy sobie sprawę z zagrożenia, jakie może stwarzać dla nas w przyszłości?

Niegdyś dodatkowa zawartość gry kojarzyła się z czymś pozytywnym… Z czymś, co rzeczywiście otrzymuje się „dodatkowo”. Kiedyś to przybierało termin „expansion packs”. Muszę przyznać, że była to wówczas trafna nazwa, gdyż faktycznie rozszerzała rozgrywkę a co za tym idzie – zabawę płynącą z obcowania z grą. Postęp w ewolucji gier jest nieunikniony a wraz z nim rozwój marketingu, który ma na celu uzyskanie jak największych profitów ze sprzedaży danego produktu. I tu rozpoczął się problem, którego nieustanny rozrost obserwujemy po dziś dzień.

dlc2

Każdy z nas zdał sobie już dawno sprawę z tego, jak to może wyglądać w przyszłości. Jeszcze nie tak dawno temu wielu graczy drwiło z możliwości rozczłonkowania potencjalnie dobrze sprzedającej się gry, w celu przyszłego obciążania gracza „dodatkową zawartością do pobrania”. Czyż nie jesteśmy świadkami takiego właśnie procederu? Być może już się do tego przyzwyczailiśmy i staramy się nie robić z tego tak wielkiego problemu, gdyż nadal chcemy grać i cieszyć się dobrym tytułem. Aczkolwiek nie zmienia to faktu, iż każdy z nas widzi jak bardzo przybiera to na sile. Mało tego, ewoluuje to w formy, które usiłują nam wpierać, że oszczędzamy pieniądze jednocześnie je wydając. Czy tylko ja widzę w tym problem, który staje się co raz poważniejszy? Jestem pewien, że nie. Wiem jednak, że szerokie grono gamerów cieszy się z możliwości zakupienia „dodatkowego” ekwipunku, samochodu, mapy, trasy czy też wątku fabularnego. Nie byłoby w tym nic złego gdyby owe „dodatki” faktycznie powstawały po premierze danego tytułu. Wówczas faktycznie miałyby one prawo do noszenia miana „dodatkowej zawartości”. Jak niejednokrotnie podkreślam, żyjemy w czasach nieustannego napływu informacji jakim jest internet i doskonale wiemy jak działają korporacyjne machiny. Już nie jeden raz spotkaliśmy się z contentem, który był zablokowany na płytce gry stanowiąc jednocześnie możliwy do zakupienia dodatek. Coś tu jest nie tak. Ja już nie widzę tego jako oferowanie graczowi czegoś ekstra i dostarczenia mu jak największej rozrywki. Ja widzę to już jako odmówienie mu prawa do czerpania przyjemności z całego produktu, o ile nie zapłaci więcej…

Tak jak wspomniałem wcześniej, zamysł powstawania DLC w teorii mógł być postrzegany jako coś dobrego i wychodzącego na przeciw oczekiwaniom graczy. Obecnie jednak jest to nad wyraz wykorzystywane przeciwko zwykłemu odbiorcy, który pragnie zakupić „kompletną grą” i móc się nią cieszyć w całości. Aktualnie stosowana praktyka wypuszczania tak zwanych „season passes” jest kolejna formą, którą przybrało „Dawajcie Ludziska Cash”. Tym razem jest to przedstawione nam jako możliwość zaoszczędzenia na przyszłych „dodatkach”. Zapłać raz a porządnie:). Gimme a break.

korupcja5

Nie zrozumcie mnie źle. Kocham gamingowe universum ale zdaję sobie sprawę z tego, że w Polsce nie każdego jest stać na to aby ciągle płacić, płacić, płacić, płacić i płacić… W obecnej chwili gracz, który zakupi jakiś tytuł musi rozważać czy starczy mu pieniędzy na dodatki, gdyż wiadomo, że na pewno nie jest to ostateczna wersja gry.

Na samym czele staje obecnie nowa zawoalowana forma „Dawajcie Ludziska Cash”. Panie i Panowie, przedstawiam wam kolejną ewolucję rodem z Dragon Ball – „Super Hyper Extra Game Editon”. Mowa oczywiście o „Exclusive Edition”, które jest oferowane nam już przed premierą gry. Czyż to nie zaskakujące, że co raz częściej znane są nam tytuły przyszłych dodatków już w momencie, gdy gry nie ma jeszcze na półkach sklepowych? W ten oto sposób płacąc sto złotych więcej w momencie składania zamówienia przedpremierowego, „oszczędzamy” na przyszłych wydatkach związanych z dodatkami, które są tworzone równolegle z produkcją podstawowej wersji gry!

dlc5NOWY

Muszę przyznać, że aż boję się pomyśleć co czeka nas w przyszłości. Nie pozostaje nam nic innego jak tylko obserwować i wyrażać głośno swoją opinie na temat, który nas bezpośrednio dotyka. Tak więc uczyniłem a teraz kolej na Was, Drodzy Czytelnicy. Co Wy o tym sądzicie? Co nas czeka za kilka lat? Czy jesteśmy skazani na to czym uraczą nas panowie w garniturach? Czy mamy w ogóle jakiś wpływ na ewolucję tego potwora o straszliwej nazwie „D.L.C.” ? Miejmy nadzieję…

 

O autorze Wyświetl wszystkie posty

avatar

Bogumił Jachimowicz

Gracz, który zwykle poszukuje w grach nieco więcej... Oczekujący aby każdy kolejny tytuł niósł ze sobą jakąkolwiek innowacyjność czy też nietuzinkowość. Często sentymentalnie spoglądający w przeszłość aby porównać świat gamingu kiedyś i dziś. Czasami cynicznie podchodzący do życia, aczkolwiek zawsze stosujący się do obiektywnej analizy rzeczy i zjawisk go otaczających.

  • Mate1512

    Z dlc zgadzam sie jak najbardziej to zło ! Ale racji przyznac nie moge gdy zamawiam gre przed premierowo mam szanse na jakies fajne dodatki ktorych normalnie nie ma , np; figurki , czapki , naszywki , a caly preorder jest odejmowany od ceny gry wiec nie mam pretensji.

    • Bogumił Jachimowicz

      Jeśli chodzi o gifty typu czapeczka, koszulka czy figurka, to jak najbardziej jestem na tak. Temat bardziej tyczy się cyfrowych wersji gier, a co za tym idzie – cyfrowych dodatków.

  • Już dzisiaj jadłem babciu

    @mate1512:disqus
    Tak zgadzam się z tobą co do kwestii preorder-ów. Faktycznie człowiek, może dostać jakieś gratisy których normalnie by nie dostał, ALE często kupuję się kota w worku. Ludzie co zamówili preorder na watch doga i wydali już na niego kasę, tylko dlatego bo myśleli o całkiem innej grze niż tak naprawdę dostali. Wiele z tych ludzi gdyby wiedziało jak sprawa ma się na prawdę mogło by tego preordera nie zamówić.

    Inna kwestia, że często preorderami się nic nie dostaje. Co jest dla mnie absurdem i brakiem jakiejkolwiek logiki, lub dostaje się, tylko że jest to prawie nic nie dający prezent. Np (tutaj wymyślony tylko dla przykładu żeby pokazać skale prezentów) Jakieś inne buty dla zawodników z fify no łał DZIEKI CI BOŻE

    Kolejna kwestia i tutaj akurat wiem po fifie 14. Ludzie zamówili preordery za które się w sumie tam chyba dostawało paczkę złotych kart, a tak po za tym nic wartościowego. I zapłacili drożej niż ci co kupili w dniu premiery. Bo cena się zmieniła ! :D No to ci co wyłożyli kasę prędzej i kupili kota worku zapłacili dodatkowo więcej niż ci co podeszli do sklepu i kupili normalnie z półki.

    I nie śledzę, aż tak bardzo rynku gier. a dokładnie cen preorderowych i cen premierowych, ale pewnie takich sytuacji było więcej.

    • Rafał Kuźmiński

      Preordery czasami dodają bardzo fajne rzeczy, ale najgorszy jest fakt, że ostatnio pojawiają się one kilka tygodni później jako płatne DLC. Jak dla mnie preorder musi dać coś na prawdę wyjątkowego, żeby było warto go wziąć. Przykładowo Evolve, które oferuje kolejnego potwora. Ale jeśli jakoś można wytłumaczyć przed zamówienia, to pociętą grę (jak Destiny), ciężko wyjaśnić w sensowny sposób. Po prostu wydawcy chcą więcej kasy.

      • Bogumił Jachimowicz

        Destiny jest ewidentnym przykładem takiego procederu, jakim jest przygotowywanie DLC w momencie produkcji podstawowej wersji. Jest to po prostu nie fair. Takie jest moje zdanie.

    • Bogumił Jachimowicz

      Niestety co raz częściej t.zw. ekskluzywne dodatki oferowane w preorderach są jedynie częścią DLC, które w późniejszym czasie i tak będzie osiągalne dla każdego. Odczekają chłopaki trochę i rzucą dodatek za pieniążki:)

  • Mate1512

    Do nas nalezy decyzja o wylozeniu kilka lub kilkadziesiat zloty wiecej ?
    I w dobie internetu mozemy dokladnie sprawdzic co dostaniemy w dlc czy przedpremierowym zamowieniu gry . To w czym problem? Wiem ze za fife 14 dostanane zlote butki dla lewego to jestem w stanie ocenic czy to chce czy nie . Bez dlc też można się bawic i nie wyglada to tak jak na obrazkach z Monalisa ze mamy czesc gry wycietej ? Gra wciaz jest pelna a dlc to rozszerzenie.
    Oczywiśnie(:)) ja też wole wszystkie dodatki za free , ale tak nie ma i nie bedzie.

  • Pingback: Destiny DLC - Czy jest się z czego cieszyć? - PS4life()