PS4life

Geralt na bagnach zaskakuje wieloma szczegółami na temat gry

Targi E3 to idealny moment, aby zaciekawić i zachęcić ludzi do zakupu gry. Z tego powodu CD Projekt RED co chwila raczy nas kolejnymi, świetnymi materiałami z rozgrywki. Na co twórcy kładą nacisk tym razem?

Na początek zobaczymy to, na co mieliśmy okazję zerknąć przy okazji filmu przedstawiającego walkę z gryfem. Geralt, używając swoich nadludzkich zmysłów potrafi dostrzec i wykorzystać wskazówki oraz ślady nieosiągalne dla zwykłego człowieka. Dzięki nim odnajdziemy Johnnego, humanoidalną kreaturę, która być może będzie w stanie wspomóc nas w naszej misji. Warto dodać, że jest to kontynuacja wydarzeń z poprzedniego materiału, a zadanie to zlecił nam nie kto inny jak szpieg Djiskra.

Oczywiście podczas podróży przez tak niebezpieczne tereny jak bagna, wiedźmin napotka mnóstwo niebezpiecznych stworów. Fani pierwszej gry z tego uniwersum na pewno chętnie zerkną na Topielce, czyli monstra żyjące w wodzie, które napsuły graczom wiele krwi w produkcji otwierającej serię Wiedźmin.


Komentarz twórców wyjaśnia wiele kwestii, przede wszystkim potwierdza to, o czym już słyszeliśmy. Główny wątek zabierze nam z życia około 50 godzin, jednakże cała gra wystarczy na 100 długich i jakże pięknych godzin. Odkrywanie świata stworzonego i wykonywanie wszystkich misji pobocznych będzie na tyle wciągające, że ten czas na pewno nie będzie nam się dłużył. Ponadto, gra będzie bardzo zmienna w zależności od wyborów, które dokonamy, więc nic nie stoi na przeszkodzie, aby zagrać raz jeszcze. Ponadto nie będzie wymagana znajomość poprzednich gier, aby odnaleźć się w tym świecie. Czy to jest zaleta? Wydaje mi się, że tak, bo pomimo niewielu wad Wiedźmina 2, nie była to produkcja idealna właśnie z powodu słabej fabuły.

Sama mechanika walki ma być całkowicie inna. Owszem, będzie przypominała tą z dwójki, jednak będzie o wiele bardziej taktyczna. „Easy to play, hard to master” – tak wyrazili się projektanci gry. Oczywiście pojawią się bloki, uniki, czy kontry, jednak wszystkie aspekty starć mają być zbalansowane i każdy znajdzie coś dla siebie.

jpg

Następnym tematem była otwartość świata. Wiemy już, że teren, który przyjdzie nam eksplorować będzie ogromny i całkowicie wolny do zwiedzania. Jeśli coś nam się spodoba zawsze możemy tam pójść. Nie będzie żadnego podziału na sekcje czy dzielnice, a przynajmniej nie takiego, który by nas ograniczał. 32 razy większy obszar niż w Wiedźminie 2. Aby przejechać z północnego krańca mapy na południowy, w pełnym galopie na naszym rumaku będziemy potrzebowali dwudziestu minut. Robi wrażenie, czyż nie?  Na tym terenie możemy wyróżnić trzy okręgi klimatyczne, czyli miasto Novigrad, ziemię niczyją składającą się z lasów i bagien oraz Skellige, czyli państwo leżące na archipelagu wysp. Aby uprzyjemnić poruszanie się, twórcy zaimplementowali system szybkiej podróży, jednak najpierw będziemy musieli odkryć te tereny, do których zechcemy się przemieścić. 

Podczas tej dyskusji panowie deweloperzy rozmawiali o różnicach pomiędzy Wiedźminem a zachodnimi produkcjami. To, że gra powstaje w Polsce, tworzona przez Polaków świetnie zaznajomionych ze słowiańską mitologią oraz uniwersum stworzonym przez Sapkowskiego, nadaje jej unikalny klimat. Jest to zauważalne nie tylko w fabule i sposobie jej prowadzenia, ale również w muzyce, wyglądzie potworów czy charakterystyce bohaterów.

Wiedźmin 3

Na końcu pojawiło się parę słów odnośnie samych bestii, z którymi zmierzy się Geralt. Zaznaczono, że nie są to bossowie, czekający na końcu lochu, a zwykłe, żyjące potwory poruszające się po otwartym świecie. Ich lokacja nie będzie z góry zaznaczona. Nie pojawią się też dopiero po zaakceptowaniu przez nas wyznaczonej misji. One żyją, polują i chowają się, w zależności od sytuacji.

Wiedźmin 3: Dziki Gon zapowiada się na grę przełomową. Mnogość innowacji nie tylko w samej rozgrywce, ale przede wszystkim w otwartości świata i fabuły, w zmieniającym się świecie i ogromnej ilości dostępnych rozwiązań problemu. Czy narzuci on standardy i od tej pory tak właśnie będą wyglądały dobre gry RPG? A może nadal pozostanie wyjątkowy i unikalny? Wszystkiego dowiemy się już w przyszłym roku.

 

O autorze Wyświetl wszystkie posty

avatar

Rafał Kuźmiński

Niepoprawny optymista, pracowity, z dużym zapałem do tworzenia. Fan serii Assassin's Creed i konsol przenośnych. Od najmłodszych lat podróżujący wraz z hobbitami po Śródziemiu, zahaczając od czasu do czasu do Wyzimy na kufelek z Geraltem.

  • …a nie 50 godzin? Mam na myśli główny wątek.

    • Rafał Kuźmiński

      Oczywiście, 50 godzin. Już poprawione ;)