PS4life

E3 za rogiem, więc włącza mi się fantazja…

Jak co roku czekam na niesamowite zapowiedzi gier na swoją PlayStation. Jak co roku jestem mile zaskoczony, ale też zawsze gdzieś tam w zakamarkach mojej fantazji gracza są tytuły, które kiedyś, dawno temu sprawiały mi wiele radochy, i w które chętnie zagrałbym na najnowszej konsoli Sony…

Są tytuły ponadczasowe. Są gry, na wspomnienie których człowiek uśmiecha się sam do siebie i wzdycha… i dały wiele, żeby móc zagrać w nie ponownie. Z padem w ręku i z emocjami, dokładnie takimi, jakie towarzyszyły mu lata świetlne temu.

Ale może po kolei. Z tego co szumi Internet możemy zobaczyć kontynuację takich gier jak: Heavenly Sword, Syphon Filter, Uncharted, Gran Turismo, God Of War, Wipeout. Oczywiście co niektórzy narzekający na wszystko krzykną, że to odgrzewane kotlety… tak… ale jakie?!!!
Nie ma sensu omawiać powyższych tytułów, bo nie chcę urazić fanów PS4.

Teraz przyszła kolej na gry, które kojarzą się z marką PlayStation, ale… nie ma słychu ani widu, aby któreś ze studiów developerskich Sony zabierało się za ich reedycje. Ostrzegam, że w tym momencie zaczynają się moje fantazje, i nie interesuje mnie, co teraz aktualnie się dzieje z daną marką. Po prostu, oto gry z Playstation, w które chętnie bym pograł na swoim PS4 i nie mam na myśli zremasterowanych, starych produkcji, ale zupełnie nowe, świeże odsłony.

New-MediEvil-Title-being-Developed-1041273
Na pierwszy ogień idzie oczywiście Crash Bandicoot. Wiem o prawach do marki. Ale dużo bym dał, aby moc pozbierać znowu tony jabłek spod szyldu Naughty Dog… Medievil. Kolejna platformówka crashopodobna, która miała super klimat i świetnie łączyła klimaty gore z humorem. Jedziemy dalej…. Pandemonium… świetna, stara już pozycja, w którą świetnie się grało, a na ekraniku dużo się działo… a tekst błazna z intra 2 części do dzisiaj wywołuje u mnie uśmiech: „that was fun… its terrible… but fun!”

pandemonium-playstation-ps1-00a… lecimy dalej zmieniając trochę klimaty. Vagrant Story. To ścisła czołówka Jrpg z fabuła zrywająca beret u samych skarpetek!… niesie mnie fantazja, ale zobaczyć dzieje Risk Breakersów na najnowszych bebechach Sony… bezcenne. Vandal Hearts. To pierwsza gra którą skończyłem trzy razy pod rząd… a później jeszcze ze trzy razy. Prosta, z ciekawą fabułą i niesamowitym wczuciem gracza w przygodę grupki bohaterów… coś pięknego! Fatal Frame. Pomimo tego, że to Silent Hill 2 jest u mnie na 1 miejscu jeżeli chodzi o fabułę i klimat, to zaraz za nim znajduje się Fatal Frame 2: crimsom butterfly. I to właśnie przy tym tytule bardziej się bałem niż przy SH2… Warhawk. Tyle tylko, że z trybem multi jako opcja, a nie wymóg. Chciałbym polatać sobie w trybie dla jednego gracza, i poczuć ten power z pierwszej części serii. Soul Reaver! Nie wiem dlaczego ta seria zakończyła się lata temu. Być może to dobrze bo ostatnia część była już trochę naciągana… ale gdyby zrobić restart serii na poziomie pierwszej części?… masakra!…

Raziel
Zostawiając markę PlayStation pojadę teraz po bandzie na całego. Nie pamiętam już jaka gra na jakim była system, ale pamiętam jedno… niesamowite emocje i radochę z grania nastawioną na maximum!!! Jedziemy… Barbarian (c64… to pamiętam) czy nie można po prostu zrobić naturalnie wyglądającej, bardzo realnej bijatyki na miecze? Bez kolorowych smug, bez skoków na 7 metrów i wszędobylskich fajerwerków? Po prostu dwaj wojownicy, dwa miecze i jazda?….

_-Barbarian-The-Ultimate-Warrior-C64-_

Benefaktor. Pamiętam, że świetnie się bawiłem, a kończąc ten tytuł byłem z siebie dumny… i chciałbym znowu tak się poczuć z DS4 w ręku. Moonstone! Ten stary dobry, szalenie trudny i brutalny tytuł chętnie bym poharatał na PS4! Jak na tamte czasy ta gra była po prostu niesamowita, miecze w dłoń i do roboty!… Desert Strike. Bez 784 możliwości śmigłowca podpiętych pod 693 kombinacji przycisków na padzie… po prostu latam, strzelam intuicyjnie.. i mam wiele radochy z każdym kolejnym uratowanym rozbitkiem. Speedbal! Tyle meczy co przy tej grze to nie rozegrałem we wszystkich Fifa-ch i ISS-ach razem wziętych. Brutalność i grywalność na najwyższym poziomie… echhh to były czasy. Oczywiście Another World. Tj. nowa odsłona, dojrzała, specyficzna i niesamowicie grywalna, tak jak oryginał. North and South… prosta gierka, zabawy więcej niż przy niejednej współczesnej produkcji! Ostrzał z armaty, i jazda na przeciwnika… miód , miód i jeszcze raz miód! Cannon Fodder… czy trzeba coś dodawać?…

cannon fodderWings of Fury. Start z lotniskowca, ostrzał terenu, bomba i na statek. Proste, miodne i wciągające jak cholera. Pewnie jeszcze wiele przegapiłem, ale po trzydziestce to już tak jest. W każdym razie tęsknie za grami, w których nie ma miliona możliwości, tysiąca przycisków, setek statystyk i drogowskazów. Tęsknie za prostotą i miodnością, gdzie największym wyznacznikiem zawsze była zabawa. Nie rozdzielczość, nie wymuszone Multi przedłużające nie raz sztucznie żywotność gry czy broń Cie Panie Boże DLC!!!

Zapraszam Was do wrzucania w komentarzach swoich propozycji gier, które sprawiały Wam najwięcej frajdy, i które wspominacie z łezką w oku!

1307826626_by_worldisnotperfect_600

O autorze Wyświetl wszystkie posty

avatar

Łukasz Wende

Zakręcony optymista. Gra odkąd pamięta i będzie grał do śmierci. Podobno jego pierwsze wypowiedziane słowo to "pad", ale nikt nie wiedział o co chodzi. Maniak PlayStation i serii God Of War. Od ponad roku szczęśliwy tata... dzidzia już jest oswajana z padem.

  • snake918_PL

    Ciekaw jestem co pokażą konkretnie na e3, z nowości liczę na materiały z Destiny-dla tej gry kupiłem PS4 oraz the Division. Jeżeli chodzi o kolejne części gier to Uncharted, fajnie by było jeśli prawdą się okaże kontynuacja Heavenly Sword, także brakuje mi Warhawka.