PS4life

Koniec walki z wadliwą gumą na analogu – wymiana DualShocka 4 w serwisie PRAM

Wreszcie na czwartej części zakończę mój pierwszy i oby ostatni problem z PS4. Zgadza się, mam świeżego, nowego, wręcz pachnącego nowością pada, a mój stary DualShock 4 przepadł. Mam nadzieje, że rozpoczyna się rozdział braku problemów z nową konsolą Sony.

Wszystko zaczęło się od tego zdjęcia:

problem

Po prostu, guma w DualShocku starła się i pękła. Przedwczoraj odebrałem już swojego pada z naprawy. Właściwie to nie była naprawa, tylko po prostu wymiana na nowy.

DualShock-4-wymiana

Takiego właśnie otrzymałem pada w foliowej torebce. Nie było żadnych wykrętów, po prostu przyszedłem, podpisałem co trzeba i wyszedłem. Natomiast od Marcina Mumina z dyskusji pod moim newsem dowiedziałem się, że:

„Byłem dzisiaj z jednym padem na ul. Serockiej w Warszawie w PRAM-ie i wymienili mi pada od ręki na nowego – niebawem jak się mocniej zetrze drugi to też pojadę. Panowie mówią, że to nagminne i dopóki nie zmienią materiału na gałkach to Sony będzie po prostu w plecy ;))”

Właśnie. DualShock 4 w ręku i na papierze wygląda ekskluzywnie, więc dlaczego do takiego towaru dano coś tak beznadziejnego jak ta guma? Może Sony próbowało zaoszczędzić? W takim razie pamiętajcie, „Chytry dwa razy traci”.

O autorze Wyświetl wszystkie posty

avatar

Artur Husejnow