PS4life

Remote Play – jaka działa połączenie PlayStation 4 z Vitą (test wideo)

Sony mocno promuje funkcję Remote Play pozwalającą łączyć przenośną konsolę – PS Vita – ze stacjonarnym PlayStation 4. W drodze ma być rzekomo zestaw zawierający oba urządzenia w jednym pudełku, który jeszcze bardziej będzie kusił klientów. Jednak jak działa Remote Play w praktyce? Piotr postanowił to sprawdzić.

PlayStation Vita nie ma łatwego życia, a powiązanie go z większą siostrą, czyli PS4 może okazać się ostatnią deską ratunku dla handhelda Sony. Na papierze możliwości, jakie daje Remote Play są całkiem przyjemne. Przede wszystkim możemy oczywiście grać korzystając z Vity w gry z PlayStation 4, które działają na większej konsoli, ale są przesyłane na mniejszą. Bardzo wygodna rzecz, gdy akurat chcemy pograć, a nie mamy dostępu do telewizora.

Vita może służyć również jako drugi ekran, wyświetlający dodatkowe informacje w niektórych grach, lub pozwalać na zdalne sterowanie PS4, dokonywanie zakupów w PlayStation Store. A jak te wszystkie funkcje radzą sobie w „prawdziwym świecie”? Piotr nagrał film, w którym szczegółowo pokazuje działanie Remote Play w kilku grach, jak również przy nawigowaniu po menu PS4. Zapraszam do oglądania :)

O autorze Wyświetl wszystkie posty

avatar

Michał Strzyżewski

  • Mano

    Quarter sekundy powiadasz? Po polsku mówisz doskonale, w ogóle nie byłoby czuć, że mieszkasz w USA, gdyby nie te wtrącenia, które akcentu nie mają wcale, tak jak cała reszta mówiona przez Ciebie po angielsku, Piotrze. Po co więc popisywać się angielskim, który kuleje? Czułem się strasznie zażenowany słuchając totalnie spolszczonego „eksbaks” O_O i mówię to jako osoba, która większość życia spędziła w UK i nie ma problemu z mówieniem albo po polsku albo po angielsku bez zbędnych popisów.

    Za sam filmik demonstrujący wykorzystanie PS Vita z PS4, wielkie dzięki i pozdrowienia.

    • Piotrek

      Mieszkam w stanach od 19-tu lat. 90% czytam, piszę, rozmawiam po angielsku. Nigdy nie popisuję się angielskim, baa – nawet śmieszy mnie jak ktoś specjalnie wstawia angielskie słowa. Jak pewnie zaważyłeś mowię szybko (tak już mam) Po tylu latach zdarza mi się, że to co chcę powiedzieć po polsku – pomyślę po angielsku. Słucham dużo podcastów (głownie po angielsku). W podcastach tych nikt nie mówi „xbox” tylko „xbax” (to samo jest z HDMI czy wifi). Jeżeli słuchałeś uważnie to pewnie wyłapałeś, że pózniej powiedziałem ćwierć sekundy. A jeżeli chodzi o zaśmiecanie polskiego języka to popatrzmy jak mówią w Polsce.PR, HR zamiast dział kadr, pub zamiast bar, market zamiast sklep, jetlag, a w galerii to się ogląda sztukę a nie spodnie kupuje – przykłady można mnożyć. Czy mam do nich o to pretensje? Do młodych którzy się w tym wychowali – chyba nie, choć szkoda że nasz język tak jest zaśmiecony.
      P. S: Cieszę się że film Ci się podobał i uwierz mi, że nic co mowię – specjalnie w angielski nie ubieram, bo po co? :)