PS4life

Sony dementuje GTA V na PS4. Czy kiedyś doczekamy się tej gry na next-geny?

Ta informacja na pewno podniosła ciśnienie niejednej osobie oczekującej na PlayStation 4. Na Twitterze Sony UK pojawił się wpis jasno sugerujący, że Gran Theft Auto V zmierza na PS4. Firmy szybko zaczęły dementować tą wiadomość, ale czy naprawdę nie mamy szans na GTAV na PlayStation 4? Ja sądzę, że szanse są i to duże.

Najpierw jednak krótkie odtworzenie przebiegu wydarzeń. Jeden z fanów na Twitterze Sony UK wdał się w rozmowę na temat GTA V. Sony udzieliło takiej odpowiedzi:

GTA V zapowiada się rewelacyjnie, zwłaszcza na PS4!

I zaczęła się burza. Szybko w Internecie pojawił się kolejne ćwierknięcie, tym razem z przeprosinami za literówkę i informujące o dacie premiery gry na PS3, która ustalona została na 17 września. Jestem skłonny uwierzyć Sony, że ktoś u nich po prostu się „przeklawiaturzył”. Sam tak często piszę skrót „PS4”, że zdarza mi się odruchowo wstawić czwórkę, nawet gdy akurat mam na myśli PS3.

Jednak mimo to uważam, że pojawienie się Grand Theft Auto V na PlayStation 4 jest bardzo prawdopodobne. Obecnie Rockstar skupia się na tym, aby zapewnić wersjom na PS3/X360 jak najlepszą sprzedaż. Zapowiedź pojawienia się gry na kolejne platformy skłoniłaby niektóre osoby na wstrzymanie się z zakupem edycji current-genowej, co na pewno producentowi nie jest na rękę.

Jednak za kilka miesięcy, kiedy osoby, które chciały GTA V kupić już to zrobią, sytuacja będzie inna. Gra zarobi na siebie na current-genach i będzie mogła zacząć zarabiać na next-genach. Sądzę, że GTA V na PlayStation 4 na pewno nie musiałoby się martwić o sprzedaż. Nawet jeśli zmiany względem wersji na PlayStation 3 byłyby niewielkie. Dla mnie wystarczyłaby jakość grafiki z pierwszych trailerów, które na pewno nie były uruchamiane na PS3/X360. Gameplay zostawcie bez zmian i wszyscy będą szczęśliwi. Rockstar w przypadku GTA zdarzało się stosować taką strategię czasowego dementowania. W końcu GTA IV też miało nie wyjść na inne platformy niż PS3/X360, a jak to się skończyło wszyscy wiemy. Oby tym razem było podobnie i obyśmy już w przyszłym roku mogli pokraść samochody na next-genie Sony.

O autorze Wyświetl wszystkie posty

avatar

Michał Strzyżewski